Wojsko!

Och mój słodki, ach mój piękny pierdolniku.

Moderatorzy: Hal, GM

Postprzez kul2 » N mar 09, 08 21:30

Jest tylko jeden sposob w jaki potrafie to skomentowac.

Ciesze sie, ze na forum jest rygor, dzieki temu widze jak wielu ludzi chce wolnosci od niego, ale jednoczesnie nie chce jej w rzeczywistosci.

Jeszcze bardziej sie ciesze, ze moge to forum czytac, gdyz dzieki temu nie popadam w skrajny idealizm i nie wierze, ze spoleczenstwo jest gotowe na wolnosc.
Moze pewnego dnia slowa Kafki 'Jestes wolny, dlatego jestes zagubiony' przestana byc prawda.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez Kakarotto0912 » Pn mar 10, 08 17:09

No jeszcze jakby armie zlikridowac to tysiace ludzi by prace stracilo i by wzrosl znacznie poziom bezrobocia na swiecie - chyba, ze by wybudowali na miejscu jednostek itp. jakies zaklady pracy albo biura.

Tak jak mowil Dracu, kazdy jest w swojej roli kiedys potrzebny :)

edit: kul, mi mimo wszystko podoba sie ten rygor na forum ;) nie wiem czemu.
Ao can win! xD
Avatar użytkownika
Kakarotto0912
Running Man
 
Posty: 64
Dołączył(a): Śr gru 26, 07 17:16
Lokalizacja: Z brzucha mamy

Postprzez Dracu » Pn mar 10, 08 17:34

rygor jak w wojsku :)

szkola zycie - w internecie bo w internecie ale jak w wojsku :)
a nie taki spam i banda rozdziadowanych gnojkow :P
gry-info.pl < - najwiekszy Polski portal o emulacji, zapraszamy!!
Avatar użytkownika
Dracu
Black Viper
 
Posty: 147
Dołączył(a): Pt sty 25, 08 01:25
Lokalizacja: Czestochowa

Postprzez SALADYN » Pn cze 30, 08 14:29

Ja niestety do wojska trafiłem , spytacie mnie jak ? Ano mojej rodzinie nigdy się nie przelewało więc wybrałem taką drogę życia po gimnazjum zawodówka , później praca i dalsze kształcenie. Jednak nie po raz pierwszy życie mnie wyrolowało , jako że pracodawca wiedział że mogą mnie wziąć do wojska zamiast stałej pracy po praktykach dostałem tylko umowę zlecenie (gdy masz pracę na stałe możesz złożyć wniosek że jesteś jedynym żywicielem rodziny lub po prostu zakład pracy nie ma cię kim zastąpić). Próbowałem więc zapisać się szybko do jakielkolwiek szkoły średniej jednak MON był szybszy i dostarczył mi "miłosny bilecik". Próby odwołania skończyły się ostrzeżeniem że mimo nauki mogą ją przymusowo przerwać i doprowadzić do jednostki , w tym momencie się poddałem , stwierdziłem że nie będe kombinować i wymigiwać się za wszelką cenę , po prostu zaliczę ten syf i z głowy.Trafiłem do jednostki JW 4430 w Śremie (6 pułk dowodzenia sił powietrznych) o której co nieco poczytałem w necie i wyszło że jak zawsze ludzie mają skłonność do przesady. Fala w tej jednostce ograniczała się tylko do pewnej ustalonej hieriarchi i nikt cię do niczego nie zmuszał , gdyby wyszło na jaw że ktoś kogoś falował to miał po prostu przerąbane jak w ruskim czołgu. Co do tego ustalonego trybu życia i wczesnego wstawania to można się przyzwyczaić , w sumie to najgorszy jest początek ( unitarka ) później masz już sporo luzu i nawet stary dowódca ze szkolnej kompani gadał ze mną jakbyśmy przy piwku siedzieli. Pijaństwo też przesadzone , kumplom z kompani to nawet pasowało że nie pije wódy z nimi (wiadomo więcej dla nich). Buractwo ? Cóż ludzie są jacy są trafiali się typowe buraki ale poznałem też sporo nowych znajomych z którymi trzymam kontakt. Podsumowując super fajnie nie było ale mogło być też gorzej (ostatecznie zależy do jakiej jednostki trafisz) a tak przy okazji wyszło że jestem świetnym strzelcem , każde strzelanie zaliczone na co najmniej czwórkę. :iconbiggrin:
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Mr_Zombie » Pn cze 30, 08 18:35

A ja za tydzień jadę na przeszkolenie wojskowe (6 tygodni) - CSŁII w Zegrzu. Teoretycznie jednostka informatyczno-techniczna (w WKU, jak babka spojrzała, że jestem na Polibudzie, na Informatyce, to od razu "o, to pan powinien do Zegrza iść, tam mają sprzęt i w ogóle"); w praktyce, z tego co czytałem na necie, to nawet mało kto z dowództwa ma komputer. ;)
Avatar użytkownika
Mr_Zombie
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 15:14
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez SALADYN » Śr lip 02, 08 14:13

Mr_Zombie napisał(a):A ja za tydzień jadę na przeszkolenie wojskowe (6 tygodni) - CSŁII w Zegrzu. Teoretycznie jednostka informatyczno-techniczna (w WKU, jak babka spojrzała, że jestem na Polibudzie, na Informatyce, to od razu "o, to pan powinien do Zegrza iść, tam mają sprzęt i w ogóle"); w praktyce, z tego co czytałem na necie, to nawet mało kto z dowództwa ma komputer. ;)
Powodzenia życzę , obyś trafił na porządnych ludzi.

EDIT
http://biznes.interia.pl/news/legia-cud ... ce,1142325 dobre wieści dla tych którzy nie chcą iść do wojska.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Crusher » N sie 03, 08 10:54

dobra może ja jeszcze jestem za młody zeby o takich rzecach myśleć, ale... Ja, mój tata, a nawet mój dziadek który całą II Wojnę Światową ma w jednym palcu, wiedzą że niedługo będzie wojna i tego się nie uniknie... Między kim, a kim? Tego raczej nikt nie wie, chociaż patrząc na to co się dzieje wokół tarczy rakietowej to myślę że Wojsko Rosyjskie nie kłamię mówiąc o "rakietach wymierzonych na Polskę"... Ja tam ide do wojska aktualnie mam taki plan, nie mam żadnych chorób, żadnych alergii, astmy, jedyne moje wady to lekka nadwaga(naprawde bardzo lekka), krótka pamięć, i może garbienie się kiedy za długo siedze przy kompie ale tego raczej w wojsku nie doświadczę. No i wolę walczyć na froncie i umrzeć za Polskę, niż siedzieć w domu i czekać na zbombardowanie...
Avatar użytkownika
Crusher
Vamp
 
Posty: 359
Dołączył(a): Pt maja 16, 08 14:24
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez Blady » N sie 03, 08 12:09

Młodzi i ...naiwni. Takich ludzi potrzeba w wojsku...

Ideał śmierci na froncie za ojczyznę. Potępianie jedynej racjonalnej formy zachowania w obliczu wojny, mianowicie- ratowania swojego życia.
Obejrzyj sobie film Forrest Gump, szczególnie sceny z Wietnamu. Zachowanie Por. Dana, którego marzeniem jest śmierć na polu bitwy uświadomi ci, że wojna to nie zabawa.
Jestem pasjonatem historii Drugiej Wojny Światowej. Rekonstruuję mundur polskich żołnierzy z misji w Iraku. Interesuję się ASG, chodziłem na manewry i pokazy wojskowe. Czy z własnej woli pójdę do wojska? Nigdy w życiu. Za dużo o tym wiem, żeby mi się to miało podobać.
A co do "wojny która na pewno będzie" to tak, też wolałbym być na froncie niż siedzieć bezczynnie, ale wolałbym wrócić do domu cały, nie w kopercie.


Sorry za dygresję, ale nie mogłem się powstrzymać.
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.
Avatar użytkownika
Blady
Uber Big Boss
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:10

Postprzez Johny Sasaki » N sie 03, 08 13:57

Jak ja lubie, jak ludzie, ktorzy malo wiedza duzo mowia... no nic:

Twoj dziadek ma WWII w malym palcu? O rly? I opowiada Ci bajki, ze Rosja wyceluje w nas rakiety, jakby teraz ich nieoficjalnie nie miala wycelowanych? Albo dziadek jest lewy z historii (zeby nie sparafrazowac dr. house'a: jest historycznym idiota) albo Kaczynski mialby co robic czytajac jego akta, bo taka wiara w prawdomownosc postkomunistycznych przywodcow Federacji Rosyjskiej jest zadziwiajaca.

Z pewnoscia dziadek walczyl w AK albo przynajmniej mu najblizsza rodzine rozstrzelali bo albo byli w "Granatowcach" albo jakies inne SzSz, skoro uwaza, ze lepiej jest isc gdzies w p***u dac sobie zrobic z dupy sito za kraj... tfu, politykow, ktorzy maja Cie w dupie niz zostac z rodzina. Spytalbym czy czytales ksiazke "Johnny got his gun" Daltona Thrumbo albo czemu nie uwazasz, ze lepszy zywy tchorz niz martwy bohater, ale az boje sie odpowiedzi. No ale skoro kraj (?) kochasz bardziej niz rodzine, i wisi Ci czy w razie czego ktos bedzie ryczal jak w debowym opakowaniu (o ile zwloki beda cale i mozliwe bedzie ich przetransportowanie) bedziesz spuszczany do dolu, to nie krepuj sie, czym predzej pedz sie zglosic na ochotnika i jedz do Iraku pomoc amerykanom, ktorzy na nas pierwsi sie wypna tlumaczac trudna sytuacja gospodarcza kraju.

Ochotnicza armia bioraca udzial w wojnie, szczegolnie w wojnie bez szans na wygranie (znaczy takiej jak z 1939, co z tego, ze Wawa sie bronila dluzej niz inne panstwa, jak wiecej trupow tam smierdzialo na ulicy?) lub w wojnie z wlasnej woli ma jedna zalete - naturalna selekcja (kto nie zalapal - niech poczyta czym sa "Nagrody Darwina" i pomysli nad aluzja).

Blady napisał(a):Czy z własnej woli pójdę do wojska? Nigdy w życiu. Za dużo o tym wiem, żeby mi się to miało podobać.


Swiete slowa. No ale coz, niektorych slowa Twoje czy Meryl, ktora chciala byc zolnierzem, a gdy byla jeszcze sporo od smierci doszla do wniosku, ze to jednak nie jest cool nie przekonaja.
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Johny Sasaki
Zanzibar
 
Posty: 1392
Dołączył(a): Pn paź 03, 05 22:39
Lokalizacja: Warszawa
Gram: MGS2,3,5

Postprzez Crusher » N sie 03, 08 14:40

Johny Sasaki napisał(a):Jak ja lubie, jak ludzie, ktorzy malo wiedza duzo mowia... no nic:

Twoj dziadek ma WWII w malym palcu? O rly? I opowiada Ci bajki, ze Rosja wyceluje w nas rakiety, jakby teraz ich nieoficjalnie nie miala wycelowanych? Albo dziadek jest lewy z historii (zeby nie sparafrazowac dr. house'a: jest historycznym idiota) albo Kaczynski mialby co robic czytajac jego akta, bo taka wiara w prawdomownosc postkomunistycznych przywodcow Federacji Rosyjskiej jest zadziwiajaca.

Z pewnoscia dziadek walczyl w AK albo przynajmniej mu najblizsza rodzine rozstrzelali bo albo byli w "Granatowcach" albo jakies inne SzSz, skoro uwaza, ze lepiej jest isc gdzies w p***u dac sobie zrobic z dupy sito za kraj... tfu, politykow, ktorzy maja Cie w dupie niz zostac z rodzina. Spytalbym czy czytales ksiazke "Johnny got his gun" Daltona Thrumbo albo czemu nie uwazasz, ze lepszy zywy tchorz niz martwy bohater, ale az boje sie odpowiedzi. No ale skoro kraj (?) kochasz bardziej niz rodzine, i wisi Ci czy w razie czego ktos bedzie ryczal jak w debowym opakowaniu (o ile zwloki beda cale i mozliwe bedzie ich przetransportowanie) bedziesz spuszczany do dolu, to nie krepuj sie, czym predzej pedz sie zglosic na ochotnika i jedz do Iraku pomoc amerykanom, ktorzy na nas pierwsi sie wypna tlumaczac trudna sytuacja gospodarcza kraju.

Ochotnicza armia bioraca udzial w wojnie, szczegolnie w wojnie bez szans na wygranie (znaczy takiej jak z 1939, co z tego, ze Wawa sie bronila dluzej niz inne panstwa, jak wiecej trupow tam smierdzialo na ulicy?) lub w wojnie z wlasnej woli ma jedna zalete - naturalna selekcja (kto nie zalapal - niech poczyta czym sa "Nagrody Darwina" i pomysli nad aluzja).

Blady napisał/a:

Czy z własnej woli pójdę do wojska? Nigdy w życiu. Za dużo o tym wiem, żeby mi się to miało podobać.


Swiete slowa. No ale coz, niektorych slowa Twoje czy Meryl, ktora chciala byc zolnierzem, a gdy byla jeszcze sporo od smierci doszla do wniosku, ze to jednak nie jest cool nie przekonaja.


Wiesz co... boje się mówić o historii mojego dziadka i babci bo to nie jest miła historia, powiem tyko tyle mój dziadek miał wielu braci przed wojną... po wojnie już ich nie miał.
Gdyby napisali książke o tym co moi dziadkowie i babcie przeżyli byłby to bestseller(może kiedyś taką książkę napisze). Dziadek nie służył w AK, ale wiele razy straszył rusków MP40, bronił swoją rodzinę, nie zabijał ludzi ale potrafił ich wykończyć umysłem. Potem po wojnie był rusznikarzem, a potem kolejarzem pracując w niemczech.

Więcej już w tym temacie nie pisze bo raczej tego typu rozmowy na forum są bezużyteczne, a ja i tak nic nie udowodnie bo "mam 14 lat i nic nie wiem o wojnie"...
Avatar użytkownika
Crusher
Vamp
 
Posty: 359
Dołączył(a): Pt maja 16, 08 14:24
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez Bizon » N sie 03, 08 14:56

RyuEX napisał(a):ja i tak nic nie udowodnie bo "mam 14 lat i nic nie wiem o wojnie"...

No właśnie. Dlatego ja się nie wypowiadam tutaj ;)
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez Johny Sasaki » N sie 03, 08 15:24

Ja mam 21 i przykro mi, ze 14 latek wie o wojnie wiecej niz ja, pewnie jeszcze z wlasnego doswiadczenia?

Moze to bedzie malo subtelne co powiem ale... i co z tego, ze mial i juz ich nie ma? On jeden? Myslisz, ze malo ksiazek jest o wojnie? Myslisz, ze wspomnienia dziadka, ktory wykanczal psychicznie ruskow przebija wspomnienia wiezniow Sonderkommand, ktorzy wlase rodziny zamykali w komorach gazowych a potem palili ich zwloki?

Skad dziadek mial MP40 (niemiecki pistolet maszynowy, ktorego w czasie PW mimo skladowania od dluzszego czasu na ta okazje Polacy mieli tyle, co kot naplakal, a Zydzi w Warszawie i Bialymstoku jeszcze mniej) jak nie sluzyl w AK?

Wiesz duzo o wojnie? Opowiedz mi jak to jest, jak siedzisz schowany w ruinach zbombardowanego domu na ktory idzie maly oddzial kogos, kto chce Cie ukatrupic tylko za to, ze jestes Polakiem. Jakie to uczucie widziec jak Twoj kolega chce wyjrzec przez okno i dostaje kulke w leb. Prosze opowiedz jakie to fantastyczne uczucie byc 'true patriot' w imie pustych slow, nawet jesli jedyne co zostanie po tym patriocie to niesmiertelnik + tablica "pamieciu poleglym w obronie ojczyzny"...albo cokolwiek innego.

zeby nie bylo nieporozumien, dodam tylko:
- nie, nie kwestionuje tego, ze Twoi dziadkowie dostali po dupie w czasie wojny, uwazam tylko, ze przesadzasz a Twoj dziadek wcale nie ma historii WWII w malym palcu. tego to zapewne nawet Woloszanski nie ma.
- tak, uwazam, ze nic nie wiesz o wojnie, tylko, nasluchales sie opowiadan o bohaterskiej Armii Krajowej, dzieki ktorej wiecej cywilow wacha kwiatki od spodu i dzieki ktorej kwiat polskiej mlodziezy tez wacha kwiatki od spodu oraz legend o ludziach 'dla ktorych honor byl wazniejszy niz rodzina'
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Johny Sasaki
Zanzibar
 
Posty: 1392
Dołączył(a): Pn paź 03, 05 22:39
Lokalizacja: Warszawa
Gram: MGS2,3,5

Postprzez SALADYN » N sie 03, 08 19:03

Ludzie ale dyskusja , ja powiem tylko że moja babcia i dziadek którego nie miałem okazji poznać również wiele przeszli w czasie wojny tylko ja o tym nie rozpowiadam i nie chwale sie tym , czemu ?
Bo takich historii jest mnóstwo poza tym w dzisiejszym świecie nikogo by to nie ruszyło a wręcz by to olano więc po co strzępić język , tak to jest z dzisiejszą młodzieżą która wypina się na własną historie.
Blady ja w wojsku byłem i rozumiem że po dobroci nie chciałbyś pójść do syfu (mnie wzieli przymusem nawet groźbą mógłbym rzecz) ale zapewniam że teraz nie jest tak źle byle trafić na odpowiednich ludzi.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Uzion » N sie 03, 08 19:13

Na szczescie od stycznia 2009 nie bedzie obowiazku isc do wojska ;-)
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez SALADYN » N sie 03, 08 19:16

W jednym z czasopism czytałem artykuł że ostatni pobór sie już zakończył ale nie zacieszajcie tak bo moim zdaniem to tylko chwilowe i pobór wróci gdy okaże się że WKU nie jest wstanie uzupełnić braki.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Uzion » N sie 03, 08 19:19

Pozyjemy zobaczymy.
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez kotlet_schabowy » Wt sie 05, 08 01:31

Ja się tam cieszę, że jeszcze jacyś romantycy się zachowali (choć może to też kwestia wieku).

Nie wiem, dlaczego Johny masz takie z założenia sceptyczne podejście ? Z uwagi na liczby w tabelce "wiek", czy staż na forum RyuEXa ? Każdy może mieć inne przekonania, to samo dotyczy kwestii Powstania Warszawskiego. Domyślam się, że reprezentujesz "stronę" która potępia całe to działanie. Nie chce mi się tu rozpoczynać nowego tematu, trudno.
Wiedzcie jednak, że co do "wiedzy o horrorze wojny", to każdy z Nas, czy ma 21, czy 14, czy 18 lat, ma tyle samo do powiedzenia : nic. Możemy więc sobie gdybać, jakby to było, znaleźć się w ruinach budynku, z resztkami amunicji w pistolecie, obserwując wrogie oddziały. Liczę, że żaden z Nas już tego nie uświadczy.

No i, JS, chyba jednak "trochę" różnimy się od reszty organizmów z tej planety, żeby nie kierować się tylko instynktem samozachowawczym i dawać kierować sobą "samolubnym genom".
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Old Snake » Śr sie 06, 08 11:58

Ja, mój tata, a nawet mój dziadek który całą II Wojnę Światową ma w jednym palcu, wiedzą że niedługo będzie wojna i tego się nie uniknie...


Chciałbym zauważyć, że od 1945 cały czas mamy wojne. Konflikty zbrojne są i będą jeszcze bardzo, bardzo długo, a wojen takich jak I czy II WŚ już raczej nie będzie. W dzisiejszych czasach mamy tzw. czyste wojny, na które jest społeczne przyzwolenie. Większość ludzi olewa to co się dzieje w krajach ogarniętych konfliktem dopuki nie dotknie to ich samych. Mieliśmy Afganistan w '80 latach, potem Irak, następnie bałkany, znowu Irak i znowu Afganistan. Oczywiście pominąłem rózne punkty zapalne w afryce i czeczenii.

Między kim, a kim? Tego raczej nikt nie wie, chociaż patrząc na to co się dzieje wokół tarczy rakietowej to myślę że Wojsko Rosyjskie nie kłamię mówiąc o "rakietach wymierzonych na Polskę"...


No właśnie, między kim, a kim. Sam nie wiesz, a szykujesz już globalny armagedon. Myslę, że Rosja nie zaryzykuje konfliktu z NATO, bo przecież atakując nas zrywa warunki paktu północnoatlantyckiego, z powotów tak trywialnych jak tarcza antyrakietowa. Putin po prostu próbuje pokazać, że mało się zmieniło w stosunkach z polską od czasów komuny, rakiety i tak są cały czas wymierzone w strategiczne punkty na świecie tylko nie zawachają się ich użyć z powodu "zemsty martwej ręki".

Ja tam ide do wojska aktualnie mam taki plan, nie mam żadnych chorób, żadnych alergii, astmy, jedyne moje wady to lekka nadwaga(naprawde bardzo lekka), krótka pamięć, i może garbienie się kiedy za długo siedze przy kompie ale tego raczej w wojsku nie doświadczę. No i wolę walczyć na froncie i umrzeć za Polskę, niż siedzieć w domu i czekać na zbombardowanie...


Do wojska to ty sie chyba nie załapiesz, chyba że na kontraktowca. Zresztą do czasu skończenia 19 pięć razy zmienisz zdanie w stosunku do tego co chciałbyś robić, poznasz pewnie jakąś dziewczynę i odwidzi ci się trepowanie. Jak chcesz sie przysłużyć "kochanej matce polsce" to idź do rządu, zajmij jakieś stanowisko i zmień coś w tym kraju bo od umierania jeszcze nikomu się nie polepszyło. Jeśli naprawdę chcesz się spocić i pobiegać z giwerą to zatrudnij się w PSD, Defenssecurity czy innym Blackwater, przynajmniej jeśli coś ci się stanie to za dobrą kase. Czy nadal uważasz, że warto umierać za 30 kafli rocznie, słabe swiadczenia socjalne i za bande klaunów, którzy konsekwentnie będą się zmieniać co jakiś czas. Pomyśl że walczysz za ojczyznę, za wolność i wsadzają cię do paki na reszte życia bo twój kumpel z oddziału przez przypadek posłał moździerz o 200m za blisko.
Świat to poligon między dobrem, a złem
Avatar użytkownika
Old Snake
Vamp
 
Posty: 364
Dołączył(a): Śr paź 11, 06 07:54
Lokalizacja: Groznyj Grad

Postprzez Johny Sasaki » Śr sie 06, 08 16:56

Maniek, wez nie pier..., ze Rosja sie NATO bedzie bala, bo NATO to bedzie pierwsza 'rzecz' po juesendej, ktora nas obsra w razie czego. Historia nic Cie nie nauczyla, ze pakty to se mozna w dupe wsadzic?


Kotleciku moj drogi pojdziemy na obiad? Zawsze chcialem to powiedziec... A tak na powaznie: ja nie potepiam PW. Potepiam dowodztwo AK za to czym sie sugerowali, potepiam AK za to, ze wystawili Gestapo Roweckiego, ktory mial bardzo fajna koncepcje akcji "Burza", potepiam Komorowskiego za to, ze 'wlasne zdanie' bylo dla niego abstrakcja taka jak dla mnie nie spoznianie sie z textami a potem tak sie tym wszystkim przejal, grzal wygodnie dupe w ameryce na wyjezdzie zasponsorowanym przez kogos, kogo szczerze nienawidzil i w dupie mial co sie dzieje z zolnierzami, ktorzy przezyli zaakceptowany przez niego pomysl Powstania Warszawskiego. PW to potepia moj dziadek, i w sumie to mu sie nie dziwie, ale osobiscie o zolnierzach z AK zlego slowa nie powiem. Glupi czy nie glupi, zrobili cos do czego trzeba miec naprawde wielkie jaja, nawet, jesli to jednoczysnie szczyt debilizmu. Oczywiscie, kazdy moze miec prawo do wlasnej opinii. Tylko niech ta opinia bedzie poparta czyms wiecej niz emocjami.

Wielcy patrioci sie znalezli, ktorzy nie odrozniaja milosci do kraju od milosci do politykow...
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Johny Sasaki
Zanzibar
 
Posty: 1392
Dołączył(a): Pn paź 03, 05 22:39
Lokalizacja: Warszawa
Gram: MGS2,3,5

Postprzez Old Snake » Śr sie 06, 08 17:05

Maniek, wez nie pier..., ze Rosja sie NATO bedzie bala, bo NATO to bedzie pierwsza 'rzecz' po juesendej, ktora nas obsra w razie czego. Historia nic Cie nie nauczyla, ze pakty to se mozna w dupe wsadzic?


Ciiiiiiiii cho... Bo się wyda i ruscy będą wiedzieć.
Świat to poligon między dobrem, a złem
Avatar użytkownika
Old Snake
Vamp
 
Posty: 364
Dołączył(a): Śr paź 11, 06 07:54
Lokalizacja: Groznyj Grad

Postprzez Drax » Śr sie 06, 08 17:10

Nie wypowiadałem się jeszcze w tym temacie. Ja osobiście uciekam przed wojskiem.
Idę na studia. Polsce nie jest potrzebne mięso armatnie tylko inteligencja, która została wybita w 1940 w Katyniu razem z moim pradziadkiem. wojna nie jest dobrym rozwiązaniem szczególnie dla polski. Jesteśmy słabo rozwinięci technicznie i militarnie. Tyle ode mnie.
I'm no hero. Never was. Never will be.

http://ja.gram.pl/draxo0s
Avatar użytkownika
Drax
Vamp
 
Posty: 366
Dołączył(a): Pn sty 28, 08 00:34
Lokalizacja: Shadow Moses...

Postprzez Mr_Zombie » So sie 16, 08 21:48

A ja tylko chciałbym powiedzieć, że właśnie wróciłem z wojska, z przeszkolenia. Nie, nie szedłem tam w imię miłości do ojczyzny czy też ku spełnieniu moich marzeń, tylko, by to odbębnić (chociaż wolałbym to odbębniać w innym czasie, no ale co tam). :P

Teksty o armii zawodowej i o ostatnim poborze ja osobiście na razie wkładam między bajki. To są tylko słowa bez pokrycia, słowa o ustawie, której jeszcze nie ma oraz o żołnierzach, których jak na razie brakuje. WP teraz próbuje się reklamować, dość komicznie (zachęcanie ludzi do wojska na Przystanku Woodstock?), ale chętnych brak. A jeżeli ustawa nie przejdzie (Polski, wg mnie, nie stać na zawodowych żołnierzy), pobór pozostanie.

Dlatego też, jeżeli faktycznie będzie taka sytuacja, polecam wszystkim (studentom) iść właśnie na przeszkolenie wojskowe. Fakt, jest to wprawdzie zmarnowane 6 tygodni wakacji, jednak lepsze to, niż późniejsze ciągłe uciekanie od armii i kombinowanie. Tym bardziej, że przeszkolenie to tak naprawdę jedynie zabawa w wojsko, udawanie, że jest się w armii (chociaż ponoć w niektórych, nielicznych, jednostkach biorą to na serio). To, co my mieliśmy, to był śmiech na sali - były wprawdzie poranne zaprawy, wstawanie o 5:30 (i kładzenie się spać o 21:30), łażenie w słońcu (30 stopni) z całym sprzętem, trochę strzelania, czołgania się (najgorsza rzecz w ciągu tych 6 tygodni), okopywania, zabawy na wozach bojowych i przy radiostacjach (byłem w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki), jednak nie zmienia to faktu, że w porównaniu z tym, co przechodzą żołnierze z zasadniczej, to to była tylko i wyłącznie zabawa. Nawet dowódcy traktowali nas bardziej po macoszemu (chociaż najpopularniejsze polskie słowo było dość często używane). Czułem się bardziej jak na jakimś obozie harcerskim. A mimo to, w przeciągu 6 tygodni zdobyłem stopień kaprala i mam spokój z armią do końca życia (albo przynajmniej do następnej wojny ;P).
Avatar użytkownika
Mr_Zombie
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 15:14
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Bushiken » Wt sie 19, 08 00:29

W temacie wojska przepraszam, ze tak trochę z dupy.
Na warsztatach dziennikarskich Pan Jacek Czarnecki znany korespondent wojenny zapodał mi taką ciekawą informacje.
Proszę o jej zweryfikowanie.
Podobno nasz kraj jest ciągle w stanie wojny z Japonią, ponieważ po 2 wojnie światowej nie podpisano pokoju z Nipponcami.
IS it true??
Avatar użytkownika
Bushiken
Revolver Ocelot
 
Posty: 160
Dołączył(a): Wt sie 28, 07 13:14
Lokalizacja: Łomianki

Postprzez Johny Sasaki » Śr sie 20, 08 18:36

Polska nigdy nie była w stanie wojny z japonią w okresie 1939-2008. Pan Jacek Czarnecki znany korespondent wojenny zapodal Wam jakas nieprzemyslana glupote.
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Johny Sasaki
Zanzibar
 
Posty: 1392
Dołączył(a): Pn paź 03, 05 22:39
Lokalizacja: Warszawa
Gram: MGS2,3,5

Postprzez dante195 » So sie 23, 08 13:41

Bushiken, jeśli my jesteśmy z nimi w stanie wojny bo nie podpisaliśmy z nimi pokoju to prawie wszystkie narody oprócz usa i wlk. brytanii są z nimi w stanie wojny
Avatar użytkownika
dante195
Running Man
 
Posty: 60
Dołączył(a): So cze 07, 08 10:22
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Gac666xx » So sie 23, 08 13:56

Musielibyśmy wpierw im wojne wypowiedzieć by móc coś podpisać.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Uzion » So sie 23, 08 15:31

To fakt, ze stalismy po stronie Aliantow nie byl wystarczajacy?
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez Gac666xx » So sie 23, 08 18:17

Fakt, że byliśmy ofiarą wojny i ledwie przeżyliśmy nie jest wystarczający? Japończycy do dziś pewnie nie wiedzą, że my w ogóle walczyliśmy.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Johny Sasaki » So sie 23, 08 20:42

Uzion, Polacy byli po stronie aliantow, Polska nie, bo mimo iz nie podpisala kapitulacji to takie panstwo formalnie nie istnialo.
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Johny Sasaki
Zanzibar
 
Posty: 1392
Dołączył(a): Pn paź 03, 05 22:39
Lokalizacja: Warszawa
Gram: MGS2,3,5

Postprzez Uzion » So sie 23, 08 20:46

Ano... Ech te formalnosci ;-)
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pierdolnik

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron