
nie wiem czemu.


Powodzenia życzę , obyś trafił na porządnych ludzi.Mr_Zombie napisał(a):A ja za tydzień jadę na przeszkolenie wojskowe (6 tygodni) - CSŁII w Zegrzu. Teoretycznie jednostka informatyczno-techniczna (w WKU, jak babka spojrzała, że jestem na Polibudzie, na Informatyce, to od razu "o, to pan powinien do Zegrza iść, tam mają sprzęt i w ogóle"); w praktyce, z tego co czytałem na necie, to nawet mało kto z dowództwa ma komputer.

Blady napisał(a):Czy z własnej woli pójdę do wojska? Nigdy w życiu. Za dużo o tym wiem, żeby mi się to miało podobać.
Johny Sasaki napisał(a):Jak ja lubie, jak ludzie, ktorzy malo wiedza duzo mowia... no nic:
Twoj dziadek ma WWII w malym palcu? O rly? I opowiada Ci bajki, ze Rosja wyceluje w nas rakiety, jakby teraz ich nieoficjalnie nie miala wycelowanych? Albo dziadek jest lewy z historii (zeby nie sparafrazowac dr. house'a: jest historycznym idiota) albo Kaczynski mialby co robic czytajac jego akta, bo taka wiara w prawdomownosc postkomunistycznych przywodcow Federacji Rosyjskiej jest zadziwiajaca.
Z pewnoscia dziadek walczyl w AK albo przynajmniej mu najblizsza rodzine rozstrzelali bo albo byli w "Granatowcach" albo jakies inne SzSz, skoro uwaza, ze lepiej jest isc gdzies w p***u dac sobie zrobic z dupy sito za kraj... tfu, politykow, ktorzy maja Cie w dupie niz zostac z rodzina. Spytalbym czy czytales ksiazke "Johnny got his gun" Daltona Thrumbo albo czemu nie uwazasz, ze lepszy zywy tchorz niz martwy bohater, ale az boje sie odpowiedzi. No ale skoro kraj (?) kochasz bardziej niz rodzine, i wisi Ci czy w razie czego ktos bedzie ryczal jak w debowym opakowaniu (o ile zwloki beda cale i mozliwe bedzie ich przetransportowanie) bedziesz spuszczany do dolu, to nie krepuj sie, czym predzej pedz sie zglosic na ochotnika i jedz do Iraku pomoc amerykanom, ktorzy na nas pierwsi sie wypna tlumaczac trudna sytuacja gospodarcza kraju.
Ochotnicza armia bioraca udzial w wojnie, szczegolnie w wojnie bez szans na wygranie (znaczy takiej jak z 1939, co z tego, ze Wawa sie bronila dluzej niz inne panstwa, jak wiecej trupow tam smierdzialo na ulicy?) lub w wojnie z wlasnej woli ma jedna zalete - naturalna selekcja (kto nie zalapal - niech poczyta czym sa "Nagrody Darwina" i pomysli nad aluzja).
Blady napisał/a:
Czy z własnej woli pójdę do wojska? Nigdy w życiu. Za dużo o tym wiem, żeby mi się to miało podobać.
Swiete slowa. No ale coz, niektorych slowa Twoje czy Meryl, ktora chciala byc zolnierzem, a gdy byla jeszcze sporo od smierci doszla do wniosku, ze to jednak nie jest cool nie przekonaja.
RyuEX napisał(a):ja i tak nic nie udowodnie bo "mam 14 lat i nic nie wiem o wojnie"...

Ja, mój tata, a nawet mój dziadek który całą II Wojnę Światową ma w jednym palcu, wiedzą że niedługo będzie wojna i tego się nie uniknie...
Między kim, a kim? Tego raczej nikt nie wie, chociaż patrząc na to co się dzieje wokół tarczy rakietowej to myślę że Wojsko Rosyjskie nie kłamię mówiąc o "rakietach wymierzonych na Polskę"...
Ja tam ide do wojska aktualnie mam taki plan, nie mam żadnych chorób, żadnych alergii, astmy, jedyne moje wady to lekka nadwaga(naprawde bardzo lekka), krótka pamięć, i może garbienie się kiedy za długo siedze przy kompie ale tego raczej w wojsku nie doświadczę. No i wolę walczyć na froncie i umrzeć za Polskę, niż siedzieć w domu i czekać na zbombardowanie...
Maniek, wez nie pier..., ze Rosja sie NATO bedzie bala, bo NATO to bedzie pierwsza 'rzecz' po juesendej, ktora nas obsra w razie czego. Historia nic Cie nie nauczyla, ze pakty to se mozna w dupe wsadzic?



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość