Zaliczone tytuły

Moderator: GM

Postprzez uci » Pt sty 01, 10 18:23

to czas zabrać sie za dodatki do AC2 sylwan

- SH - Origins

Jak dla mnie typowy must have dla posiadaczy PSP, mini silent hill z akcją osadzoną tuz przed wydarzeniami z 1dynki.
Wcielamy się w rolę Travis'a kierowcy Tira który ratuje małą dziewczynkę z pożaru - po czym lądujemy w Silent Hill i zaczynamy podróż za tajemniczą dziewczynką i piramidką.
Co w skrocie - klimat ma jak dla mnie godny pełnoprawnego SHka, mroczny, ciemny i straszący ciemnością i muzyką. Przyjdzie nam zmierzyć się z rożnymi potworami, ale i nasz arsenał jest spory - 6 broni palnych, cała masa młotków, kijów i innej broni '' białej'' czy nasze własne pięści.
Fabuła jest prosta, ale przyjemna i wciąga.
Najciekawszym elementem jest zmiana światow, tutaj nie zmieniają się fabułowo, lecz możemy przechodzić między nimi dowolnie za pomocą luster.
Minusem jest długość gry, ale 14 specjalnych wyzwań wydłuża nam grę, wymagając do zaliczenia kilku kolejnych podejść.

Jak dla mnie tytuł wart zagrania - nawet w ciemno.
+ śliczny main theme
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Sylvan Wielki » So sty 02, 10 00:48

Jeszcze nie ma ich. Przynajmniej ja mam nadal przy platynie 100% .
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Postprzez greyfox » So sty 02, 10 12:04

Ja ACII zaliczyłem w dniu wczorajszym. Niestety ver. kolekconerskiej się nie doczekałem bo sklep play.com przygrał w chu.a. Pewnie zakupie BLACK o ile wyjdzie w Polsce w rozsądnej cenie. Wracając do gry .... Edek mocno kopie tyłki do samego końca, tylko to zakończenie ....
Ehh .... bardziej zakręcić tego się nie dało :D

wg mnie ubi zrobiło krok milowy między 1 a 2 częscią.....
no i ten smakołyk że można śmigać w stroju altaira :] mniam :D
Jedna rzecz powoduje następną.
Człowiek ma słabości, jest wadliwy.
Wada prowadzi do poczucia winy.
Poczucie winy do wstydu.
Wstyd rekompensuje sobie dumą i pychą.
A kiedy upada jego duma,
rozpacz bierze górę i prowadzi do jego destrukcji.
Avatar użytkownika
greyfox
Revolver Ocelot
 
Posty: 171
Dołączył(a): N lip 13, 08 12:55
Lokalizacja: Stalowa Wola

Postprzez Askel » Śr sty 06, 10 18:23

Również zaliczywszy AC II. Fajnie się grało. Ale muszę od nowa przechodzić, bo brakuje mi 3 achievów. znaczy w zasadzie dwóch. Ten z pobiciem 10 chłopa bez otrzymania rany i ten od kopania podczas latania. Jako, że Ubi lekko poleciało w kulki, i nie można się cofać w DNA. No i te płatne dodatki, żeby się dowiedzieć, co było w końcówce gry? Trochę naciąganie...

Ale ogólnie, całkiem spoko!
oh, and by the way? we're going to die.
Avatar użytkownika
Askel
Olga Gurlkovich
 
Posty: 255
Dołączył(a): N wrz 21, 08 11:43
Lokalizacja: GW/Pzn

Postprzez ArecaS » Pt sty 15, 10 15:20

Damn... Jak dawno tu nie zaglądałem... Trza uzupełnić, choćby i w dużym skrócie. Ostatnią skończoną grą, którą tu opisałem było bodaj Kingdom Hearts, więc jedziemy od tego:

Kingdom Hearts II

Pamiętam, że tylko ze względu na ten tytuł nie dałem pierwszej części oceny 10. Mój błąd, ponieważ jedynka mimo wszystko jest lepsza (głównie przez klimat i elementy platformowe), ale dwójka niewiele jej ustępuje. Po pierwsze, widać wyraźną poprawę grafiki, zwłaszcza animacje wymiatają. Historia jest ciekawa, ale jak pisałem, klimatu trochę brakuje w porównaniu z jedynką. Zrobiło się nieco lżej i mniej spójnie (vide The World That Never Was i tamtejsza siedziba Organizacji jakoś tak nie pasują do reszty i ustępują znacznie Hollow Bastion z jedynki choćby). Natomiast system walki wymiata. Animacje ciosów są teraz genialne, Drive'y też sporo frajdy dają. Przeszkadza mi natomiast poziom trudności. Z racji tego, że dwójkę zacząłem zaraz po jedynce, od razu odpaliłem Proud. To to samo co Normal w starszym tytule... Aha, jest jeszcze jeden spory plus - świetny dobór światów Disneya. ;) Naprawdę są lepsze od tych z jedynki.

Ocena: 9/10

Final Fantasy XII

Gra momentami potrafiła być przyjemna, ale chwilami naprawdę zmuszałem się żeby skończyć. Grafika nie jest zła, ale nie poraża. Lokacjom brakuje tego uroku z poprzednich części. System walki mógłby być, gdyby nie ucierpiał na nim dynamizm. System rozwoju może być (jeden z lepszych elementów gry). No i na plus sporo subquestów (choćby nie wiem jak monotonne były). Design postaci mnie akurat nie ruszał, ale drażniła mnie fabuła i "rozlazłość" gry. Na początku i pod sam koniec gra scena w scenę zrzyna z oryginalnej trylogii Gwiezdnych Wojen i to w sposób dość nieudolny, ale w sumie wtedy gra nabiera najwięcej klimatu. Tak mniej więcej od 1/3 zaczyna się inwencja własna twórców. Porażka. Kompletnie liniową fabułę napędzają rzadko (zbyt rzadko...) występujące dialogi czy cutscenki (choć niektóre robią wrażenie - vide sceny z Pharos). Do tego postacie główne nie mają niemal w ogóle charakteru czy jakiejś historii (Co wiemy o Penelo? Nic. Co o Fran? Niewiele więcej.). Natomiast do samej gry wprowadzono duuuże otwarte przestrzenie. W czym problem? Są wybitnie monotonne. Tak samo lochy, po których nieraz musimy naprawdę długo błądzić szukając głupiego Save Crystala. Ogólnie rzecz biorąc, najsłabsza część sagi w jaką grałem. Może pod innym tytułem nie odebrałbym jej tak źle, ale marka zobowiązuje.

Ocena: 6/10

Resident Evil 4

Pamiętam Resident Evil 2 i te godziny kombinowania po zejściu z konsoli w jaki sposób przejść po posterunku by zombale (lub jeszcze gorzej - lickery) mnie nie zabiły. Pamiętam to oszczędzania każdego pocisku lub rolki tuszu i naprawdę sympatyczny klimat oraz fabułę, która urzekała mimo swej banalności. Potem dorwałem RE4. Co zostało? Na upartego oszczędzanie amunicji i fabuła, ale to mocno naciągane. Co dostaliśmy w zamian? Niezły odstresowywacz ze znanymi postaciami. Ogólnie gra jest b. dobra mimo braku tego co było tak fajne w poprzednich częściach. Nie będę się rozwodził, bo w sumie nie ma o czym... Po prostu warto zagrać. No i dotrwać przynajmniej do Wyspy - tam już potrafi się zrobić śmiesznie. :D

Ocena: 8+/10

God of War

Jestem fanem DMC3 i nie mam zamiaru tego ukrywać. To właśnie ten tytuł stawiam sobie za wzór dla wszystkich slasherów. Tak, wiem - należę do jednoosobowej mniejszości na tym forum. Za to nie rozumiem fenomenu GoWa, ale wierząc gorącym opiniom o tej grze, postanowiłem ją zaliczyć. Naprawdę podoba mi się tutejsza grafika, i tu zgodzę się, że jest to jedna z najładniejszych gier na PS2. Ciężko mi natomiast przyznać rację tym, którzy tak wychwalają fabułę oraz system walki. Co do fabuły - kwestia gustu. Mnie nie porwała, ale wątek Kratosa nakreślono ładnie. Co do walk, to niby mamy od groma ciosów, ale brakuje tej dowolności z DMC. Polecam obejrzeć dowolny combo video z DMC3 by zrozumieć o czym mówię - poszczególne ciosy można bardzo łatwo łączyć w dowolne nieskończenie długie kombinacje. W GoWie tej cechy nie stwierdzono, choć wynika to z innej koncepcji po prostu. Które lepsze? IMO to z DMC, ale to znowu kwestia gustu. Grę należy za to pochwalić za liczne łamigłówki i elementy platformowe oraz walki z bossami. Szkoda tylko, że tych ostatnich tak mało było.

Ocena: 8/10

Final Fantasy VII

Kolejna gra, której fenomenu nie rozumiem. Liczyłem, że po jej skończeniu może się to zmieni. Akurat... Na grze wyjątkowo widać piętno czasu. Szczególnie zwracają tu na siebie klockowate postacie. Muzyka sama w sobie jest bardzo dobra, ale boli wykonanie - na kilometr słychać kiepski syntezator. Co z systemem gry i minigierkami? Tu nie mam nic do zarzucenia - Materie się sprawdzają, a minigierki są naprawdę dobrze przemyślane. No ale one same nie wywalczyłyby grze takiego sukcesu. Dlaczego więc ludzie tak tę grę gloryfikują? Przez fabułę. I rzeczywiście mamy najmocniejszy punkt tytułu, choć nie jest wcale tak różowo. Z jednej strony kocham niejasny związek postaci Sephirotha i Jenovy, bo daje spore możliwości interpretacji, ale już historia Clouda budzi mieszane uczucia. Z jednej strony wszystko fajnie, mamy zwrot o 180 stopni i w ogóle, ale z drugiej odnoszę wrażenie, że sami autorzy się nieco pogubili. No a śmierć Aeris to już mnie całkiem zawiodła. Niby miała być taka wzruszająca i ważna dla fabuły, a wywołała u mnie raptem chęć dorwania Sephirotha. Fabularnie też niewiele wniosła (ile dokładnie - to już zależy od interpretacji). Choć nie jest to wątek zły. Tak samo cała fabuła jest dobra, mimo moich narzekań. Dostajemy ciekawe postacie (Turks, Yuffie itd.), mamy niemal pełną dowolność interpretacji niektórych wątków - to wszystko się chwali, ale wg. mnie nadal brakuje tu tego czegoś co widzą chyba wszyscy naokoło... No ale wiadomo, że sama gra powstawała w warunkach niezbyt wysokiego budżetu, wchodzenia na nową platformę oraz zmian w fabule wprowadzanych podczas tworzenia gry. To wszystko widać.

Ocena: 8/10
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez uci » So sty 16, 10 11:47

ja też jestem fanem DMC z 3jką SE na czele, czekam teraz na nowe dziecko twórcy Dantego - Bayonnete.
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez ArecaS » So sty 16, 10 14:22

W takim razie cieszę się, że mogę cofnąć słowa o jednoosobowej mniejszości. ;) A Bayonetta faktycznie kusząco się zapowiada, ale ten design mnie z lekka przeraża. ;)
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez uci » So sty 16, 10 21:17

trzeba to przetrawić, te wszystkie kwiatki, serduszka i motylki, po trzecim przejsciu demka powiem że gameplay pozwoli ci o tym zapomnieć.
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez greyfox » So sty 16, 10 21:50

A ja jakoś nie mogę się do tego "przyswoić". Jeszcze te nogi po szyje i czysto "kur..ski" styl chodzenia. Wg mnie tytuł raczej dla napalonych nastolatków i tym chyba producenci chcą żeby ten tytuł się sprzedał.
I tak na mniej poważnie. To może powinni dodać taki styl chodzenia do 3 GoWa coby się bardziej płci pieknej podobał ? ;-) i w miejscu gdzie trup ściele się gęsto wyrastają fiołki :D
Jedna rzecz powoduje następną.
Człowiek ma słabości, jest wadliwy.
Wada prowadzi do poczucia winy.
Poczucie winy do wstydu.
Wstyd rekompensuje sobie dumą i pychą.
A kiedy upada jego duma,
rozpacz bierze górę i prowadzi do jego destrukcji.
Avatar użytkownika
greyfox
Revolver Ocelot
 
Posty: 171
Dołączył(a): N lip 13, 08 12:55
Lokalizacja: Stalowa Wola

Postprzez uci » N sty 17, 10 00:53

wiadomo że ona ma wydłużone kończyny czy ten brak proporcji :P
Z drugiej strony napalonym nastolatkiem się nie czuje, ale gra do mnie przemawia genialnym silnikiem walki.

Ale zaczynamy odbiegać, wracając do zaliczonych tytułów
Dzisiaj na PSP skończyłem Ratchet & Clanc - Size Matters, powiem że to mój pierwszy kontakt z serią i całkiem przyjemny.
Gierka wygląda na totalny spinoff od serii, bohaterowie podczas wakacji spotykają małą dziewczynkę reportera którą porywają technomity, więc niewiele myśląc rzucają się jej na pomoc.
Co mnie urzekło, to naprawde miły system platformowego biegania ze skakaniem, prócz udziwnionego high jumpu i dość słabego szybowania, reszta jest ok, ale jednak nie to jest najważniejsze, tylko - BRONIE.
Tak duże spluwy większe czasem niż nasz bohater, miotacze ognia, rakietnice i inne udziwnione mniej lub bardziej wynalazki zniszczenia. Każda broń jest upgrade'owalna (na 4 lvl. zmienia wygląd i działanie) + posiada od 2 do 3 dodatków, za wszystko płacimy śrubkami (i to ogromnie dużymi ilościami). Po przejściu gry możemy znów kupić każdą broń w wersji Titan i ponownie ulepszać. Żeby nie nudziło nam się przechodzenie, każde kolejne przechodzenie gry jest trudniejsze i bardziej opłacalne (do 3ciego podejscia). Po prostu must have dla fanów levelowania wszystkiego co możliwe.
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez SALADYN » N sty 17, 10 10:02

Ratchet & Clank - Size Matters nie jest spin off'em , to tylko wersja na przenośną konsolę , poprzednie części mają podobny schemat zarówno fabularny jak i gameplayowy , Ratchet Gladiator i Secret Agent Clank można uznać za nowość bo tam walka i platformówka zostały z lekka odseparowane poprzez rozdzielenie głównych bohaterów.
Co najciekawsze mimo tej schematyczności i małej liczby zmian każda kolejna część zyskuje wysokie noty a ja za każdym razem daje się wciągnąć w zabawę z Lombaxem nie potrafię się oprzeć urokowi tej serii.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gillian » N sty 24, 10 00:11

Przeszedłem pare dni temu Blade Runnera ; ). [spoiler]Jako blade runner z panią u boku[/spoiler]. Krótka to historia, raptem 8-9h gry, ale bardzo klimatyczna. Wszystko zostało powiedziane - muzyka miażdży, wybory są i jest ich dużo. Losowość jest, wydarzenia zmieniające się w czasie rzeczywistym też. Ja na przykład [spoiler]w ogóle nie widziałem się z Rachel i Tyrellem, ale za to zdążyłem przed wybuchem[/spoiler]. Co prawda, spodziewałem się większego szoku. Nie wstrząsnęła mną jakoś tak, żebym krzyczał, że geniusz i 10 na 10, ale i tak wrażenie jest spore. Jak na tamte czasy - rządzi. I brak mi jednak napisów. Niektórzy mocno bełkoczą po angielsku, nie wyłapałem wszystkiego i parę razy zgubiłem się w fabule. Ale i tak to przejdę jeszcze raz za jakiś czas. A potem jeszcze raz ; )
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Sylvan Wielki » Wt sty 26, 10 12:29

Raczey i Klank a Crank in Time (PS3). Wspaniała produkcja. Trzyma poziom najlepszych odsłon serii - a niesłychanie wysoki to poziom.

Śliczna grafika. 60fps przy tej orgii eksplozji na ekranie robi swoje - na arenie kilkudziesięciu przeciwników, aktywuje kilka broni, szybko na kolejne zmieniam, znowu ogrom pocisków i nic nie chrupnie.

Humor, przez "H". No i grywalność jakiej mogą inne pozycje pozazdrościć.

Właściwie brakuje mi zadań Clankiem (arena) z SM (PSP i PS2). Właściwie tyle.
Platyna zdobyta niedawno. Co ciekawe, hard wydawał mi się łatwiejszy niż medium.

Teraz pozostaje tylko kolejne ubicie Lorda V.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Postprzez Faja » Śr lut 10, 10 22:47

Uncharted: Drake's Fortune - bardzo mi się ta gra podoba. Wprawdzi później się zmienia w strzelanke, ale co tam. Jest to piwrsza gra którą ukończyłem 3 razy z rzędu. Były wprawdzie inne ukończone po 5 razy (jak seria Legacy Of Kain), ale nigdy pod rząd. Masakra. Zacieram łapy na dwójkę.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Sylvan Wielki » Cz lut 11, 10 14:37

Kontynuacja jeszcze lepsza. Pod każdym względem. I uwierz, że o wiele piękniejsza ....
Będziesz zachwycony.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Postprzez Faja » Pt lut 12, 10 16:51

Bioshock właśnie został skończony. Niby wszystko fajnie, ale jakoś tak krótko (wczoraj zaczałem grać). Motyw z zakończeniami mocno naciągnięty (złe i gorsze).
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Gillian » Pt lut 12, 10 16:56

Faja napisał(a):Niby wszystko fajnie, ale jakoś tak krótko (wczoraj zaczałem grać).
To chciałbym mieć tyle czasu na granie ; ). Mi przejście BS zajęło około 15h.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Faja » Pt lut 12, 10 18:31

twilite kid napisał(a):
Faja napisał(a):Niby wszystko fajnie, ale jakoś tak krótko (wczoraj zaczałem grać).
To chciałbym mieć tyle czasu na granie ; ). Mi przejście BS zajęło około 15h.


Jak się siedzi na L4 to ma się dużo czasu na granie.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Sylvan Wielki » Wt lut 16, 10 23:09

Ukończona już. Wspaniała gra. Z miejsca zabrałem się za NG+. Jest o wiele ciężej, z drugiej strony z bagażem doświadczenia, jaki już posiadam, źle nie powinno być. Przedtem, w 1-1 ginąłem wiele razy, teraz tylko raz. A , że później liczbę zgonów mogłem już na palcach jednej dłoni policzyć (nie licząc 1-2), to może być nieźle.

Chociaż z drugiej strony rycerz mnie znużył lekko. 96 lv. Choć teraz w NG+ do setki dobiłem. Chyba zagram od początku wybierając maga.
Hmmkupiłem wszystkie możliwe czary w nexusie, ale dzban złoty nie wpadł. Może brakuje dusz ze smoków - błękitny i czerwony.

Tego fantastycznie wyglądającego demona w 4-1 też ubiłem. :grin:

Obrazek

moja postać, trochę taki Sauron

Obrazek
końcowe (prawie) statystyki

Obrazek gracz, z którym wybrałem się na przedostatniego bossa - niestety panna padła szybko.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Postprzez Operator » Śr lut 17, 10 17:05

Sylvan, a jest tam jakiś rogaliko-łotrzyko-złodziejo-kradziej?
Może takim spróbuj.
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez Sylvan Wielki » Śr lut 17, 10 20:33

Jest. Ale niby czemu mam go wybrać? Oni się tylko do IWD nadawali ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Postprzez Operator » Cz lut 18, 10 19:56

Wierz mi, że nie tylko.
Duel z doświadczonym rogalem w World of Warcraft potrafi niesamowicie napsuć krwi.
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez Gac666 » Pt lut 19, 10 01:58

No nie porównuj WoW'a do Demon soula, to zupelnie inne gry ;P.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez Operator » Pt lut 19, 10 15:47

Jak gdybym nie wiedział ;P.
Mi bardziej chodziło o użycie rogali, niż porównywanie DS do WoWa.
Jest jeszcze jakiś RPG gdzie rogalami się dobrze grało (oprócz DOSowego Rogue i innych tekstowych) ?
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez Gac666 » Pt lut 19, 10 17:21

Operator napisał(a):Jak gdybym nie wiedział ;P.
Mi bardziej chodziło o użycie rogali, niż porównywanie DS do WoWa.
Jest jeszcze jakiś RPG gdzie rogalami się dobrze grało (oprócz DOSowego Rogue i innych tekstowych) ?


Dark Messiah of Might and Magic.
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez Faja » Cz lut 25, 10 19:47

Bayonetta - skończyłem to gówno w końcu. Na początku ta gra mi się podobała bardzo, ale im dalej w las tym już było tylko gorzej. Gameplay przeciągany na siłe, historia, która niby ciekawa, ale pozostawia kilka niedopowiedzi. Poziom trudności cholernie nierówny. Na dodatek idiotyczne dialogi, japońskie patenty i wszechobecny kicz, którym pod koniec się rzyga. Nawet nie chce mi się drugi raz na HARDzie próbować.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez uci » Cz lut 25, 10 19:58

Poczekam zobacze do końca, ale jednak mam całkowicie odwrotne zdanie na temat Bayonetty - jak dla mnie najświerzszy slasher tego roku i jak dla mnie jedyna konkurencja dla GoW3.
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez kotlet_schabowy » Pt lut 26, 10 00:25

Zaliczyłem Modern Warfare 2 (PC). Gierka dla mnie świetna, wciągająca i zapewniająca czystą przyjemność. Graficznie pięknie, muzycznie całkiem dobrze (ma kilka lepszych momentów). Przede wszystkim mocny klimat !
W Special Ops pykałem z kilka godzin, dają na prawdę sporo frajdy i satysfakcji (na razie mam ok 40 gwiazdek i przystopowałem, ostatnia partia misji dosyć ciężka). Plus dla twórców, że zrobili taki "dodatek", który przyciągnął do gry, bo ostatnio takie tryby poboczne w grach raczej mnie nie zachwycają.
Z okazji zajawki na MW2 przypomniałem sobie COD4. Może jestem w mniejszości, ale z obecnej perspektywy gierka wypada dla mnie słabiej niż sequel (pomijam już technikalia). Co nie zmienia faktu, że na prawdę świetna (misja w Prypeci to już klasyk).

Skończyłem też niedawno Avatar : The Game, na zajawce po filmie oczywiście.
Gra oferuje możliwość grania Na'vi i człowiekiem, te dwie ścieżki są dosyć zróżnicowane z tego co wiem, no ale mi wystarczyło jedno podejście (Na'vi).
Mówiąc krótko : gra jest średnio-słaba. Typowa produkcja na podstawie filmu, typowa do bólu. Archaiczna, monotonna, z głupim systemem walki/strzelania. Ciężko to opisać, ale gierka ma taką konstrukcję irytującą. Jak jakiś średniak z czasów PS2. Element "rpg", czyli rosnące doświadczenie i niby rozwój broni i umiejętności to taki tylko dodatek, bo i tak do maksa dobijemy robiąc tylko najpotrzebniejsze rzeczy.
Graficznie niby ok, ale żadnych rewelacji. Dosyć ciekawe efekty oświetlenia, czasami duża przestrzeń (a i tak gra ma formę "koryta"), ale modele postaci to już całkowita średniawa. Muzyka bezpłciowa, motyw główny z filmu rzadko występujący.
Fabuła w ogóle nie ma znaczenia, bardzo rzadko się zdarza, żebym przeskakiwał dialogi w grach, a tym razem tak było. No ale co się dziwić, skoro cały scenariusz tej gry to rozmowy o tym, co mam zrobić i gdzie iść. Na dodatek kłóci się z historią z filmu.
Zaliczyłem to już z obowiązku (nie lubię zaczynać i nie kończyć gier), nie całe 8 h.
Jakbym miał oceniać, to jakieś 5/10.
Dygresja : wersje konsolowe mają tytuł "Avatar : Gra Komputerowa" ! Co za żenada.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Sylvan Wielki » Pt lut 26, 10 13:51

Bs2 zaliczony. Co tu dużo pisać. Może i lekko odtwórczy, ale raczej nie sposób tego wyczuć.
Ogólnie lepsza od genialnej poprzedniczki, czyli

9
10
10

10
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Postprzez uci » N lut 28, 10 00:58

Jak & Daxter - Zaginiona Granica

Osobiście styczność z serią miałem tylko w przypadku gierki Daxter, więc J&D był dla mnie ogromną zmianą względem tamtego platformera.
Jak pokrótce by opisać - ogólnie skakano - strzelany platformer z łamigłówkami wymagającymi od nas używania zdobywanych w czasie gry eko-mocy (nic wspólnego z ekologią).
Fabułowo jest łatwo i przyjemnie, więc wciągamy się w historię - eko burze i trzęsienia rozrywają planetę, więc nasi bohaterowie wyruszają w poszukiwaniu rdzenia który znajduje się w niedokończonej części planety. Po drodze przyjdzie im walczyć z piratami i potworami powstałymi z eksperymentów z mrocznym eko.
Gra ma trzy podstawowe tryby rozgrywki:
Jak - jako właśnie Jak biegamy, walczymy, strzelami i używamy specjalnych mocy do usuwania przeszkód z naszej drogi. Zarówno moce jak i bronie możemy ulepszać.
Daxter - po małym wypadku nasz futrzasty towarzysz zmienia się w bestie podobną do hulka i dostajemy levele oparte o niszczenie otoczenia i rozwiązywanie prostych łamigłówek.
Latanie - mój ulubiony tryb, możemy latać jednym z 6 samolotów w 5 otwartych przestrzeniach, walczymy z innymi pilotami, robimy subquesty, do tego całkiem sporo ulepszeń i upgradów. Ciekawym trybem jest Daxterjack - polegającym na wystrzeleniu Daxtera w samolot wroga, co (dzięki mini gierce QTE) pozwala nam na zbieranie dodatkowej kasy jak i nowych częsci/broni do samolotu.

Co do wersji PL - wszystkie cutscenki mamy przetłumaczone, ba mamy nawet 12 języków ;] - nieźle wypada Pazura jako Daxter, ale znów w ang. wersji rządzi LaMarr.
Szkoda tylko że już w samej grze dialogi są po ang. a my mamy tylko napisy z podpowiedziami.

Ogólnie jak dla mnie tytuł się broni solidnym wykonaniem, ciekawym gameplayem i przynajmniej powodem przejścia go 2 razy. Dobrych platformerów nigdy dość.
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry i Konsole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron