przez Faja » Pt gru 16, 11 08:31
Rage
Wczoraj późnym wieczorem skończyłem. 9 godzin grania około, średni poziom, nie wszystkie misje poboczne mi się chciało. Nie chcę powtarzać tego samego co zostało napisane w "Aktualnie grane", ale trza to powiedzieć głośno i wyraźnie. Rage obok Bulletstorm to najlepszy FPS tej generacji konsol. Oldschoolowy z jednej strony, a z drugiej innowacyjny. Uwielbiam takie gry gdzie mogę nosić 500 róźnych karabinów i 5 ton sprzętu w plecaku. Misja w kanionie Szakali to istny majstersztyk. W ogóle gra jest cholernie klimatyczna, z jednej strony postapokaliptyczne pustkowia, a z drugiej dość wysoko rozwinięta cywilizacja. Jedyne do czego można się czepnąć to kulejąco mocno fabuła i totalnie skopany koniec (w sensie ostatniego filmiku), ale za to można przypuszczać, że jest to otwarta furtka do kolejnej części. O problemach z teksturami nawet nie chcę pisać bo po jakimś czasie się tego nie zauważa, mi to przynajmniej nie przeszkadzało. Jest tam tylko małych pierdół, które mnie zaskoczyły, że aż dziw człowieka bierze dlaczego tego nie ma w innych grach FPS. Proste dwa przykłady to po pierwsza sztuczna inteligencja. Zwykli bandyci uzbrojeni w broń sieczną lecą na głównego przeciwnika jak mucha do gówna, ale za to jak lecą. Nie jest to rajd po lini prostej, tylko częsta zmiana kierunku, turlanie się, wykorzystanie elementów otoczenia takich jak ściany, sufit, barierki od których można się odbić i w powietrzy majgnąć fikuśnego koziołka. Ci którzy mają broń długo dystansową nie stoją jak te ćwoki na widoku i nie naparzają na oślep tylko chowają się za czym popadnie i próbują ustrzelić w dogodnej chwili, natomiast tanki opancerzone do granic możliwości spokojnie sobie idą pewni swojego pancerza i robią swoje. Kolejna sprawa to animacje postaci. Ja wiem, że może wcześniej tego nie zauważyłem, albo się z tym nie spotkałem, ale w tej grze rzuciło mi się w oczy, że każdy NPC, z którym gadamy nas obserwuje. Znaczy to ni mniej nie więcej, że jak się ruszamy na boki to ten wodzi za na mi głową, przez co wrażenie, że rozmawia z nami jest dość silne, a nie jak w MW2 gdzie ludzie gadają do powietrza bo tak programiści zaprogramowali. Dwie małe rzeczy, a jakże cieszą.
Polecam każdemu bez wyjątku.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!