przez SaladinAI » Śr mar 28, 07 15:52
Nothing Important Happened Today
O serii
Tak sobie ostatnio kombinowałem co też Kojima zrobi z Big Bossem w czwartej już odsłonie serii. Otóż jak wielu doszedłem do wniosku że Hideo nie przegnie pały i jednak nie zobaczymy go żywego, jego rola prawdopodobnie będzie przypominała tą z MGS. Mimo to na początku myślałem że w grze będziemy mieli okazję ujrzeć zombie BB, a to z tego powodu że po MGS 3 temat jego postaci aż się prosił o dalsze wykorzystanie. Teraz skoro tyle się o nim dowiedzieliśmy warto by było pociągnąć temat dalej z tym że już w czasach współczesnych czyli podczas MGS 4. Jednak twórca serii miał inne zdanie, cały plan poszedł w PO czym Kojima dobitnie Mnie wnerwił. Bynajmniej dlatego że w ten sposób poznamy dalszą historię BB, ale właśnie dlatego że będą się ukazywać kolejne części serii. Naprawdę myślałem że MGS 4 to będzie już koniec, bardzo tego pragnąłem w końcu ile można to ciągnąć? Pewne wątki trzeba dokończyć, tym bardziej że SE dało ciała w tym temacie i nie wiele nowego się dowiedzieliśmy. Teraz znowu Konami nas oszukuje, PO włożyło jednie swoje 3 grosze do fabuły serii zamiast dać nam solidny boom. Wprawdzie gra sama w sobie z pewnością jest dobra, przede wszystkim ma świetną fabułę jednak do całości nie wiele dokłada i jest zwykłym nabijaczem kasy. Myślałem że seria dobiegnie końca, że Hideo da sobie siana jak ciągle obiecywał i nadjedzie koniec, przecież ile można na to wydawać kasy wraz z nowymi konsolami? Ale nie teraz twór o nazwie MGS będzie sztucznie utrzymywany przy życiu zapewne za pomocą całej trylogii Portable Ops. Mam dość. Nie chcę kolejnego emgieesa panie Kojima.
O filmie
No właśnie, wszyscy wiemy o powstającym filmie MGS przewidzianym na 2009 rok (wg IMDB). W związku z tym przypomniał Mi się pewien wywiad z Hideo jaki możemy znaleźć w Show Maybe (nie pamiętam czy było to gdzieś na stronie):
Oczywistym pytaniem jest jak film udźwignie wspaniałą historię gry. Czy będzie wierną adaptacją czy też pójdzie w zupełnie nowym kierunku? Hideo powiedział "Nie sądze by było to jakoś specjalnie interesujące jeżeli film byłby kopią MGS, skoro cały pierwotny pomysły należy do gry. Struktura tytułu jest osadzona na pomyśle żeby przeciwnicy pojawiali się w konkretnej kolejności, tak żeby bohater Solid Snake musiał się z nimi zmierzyć. Jeśli mamy już robić film to musimy sprowadzić narrację do bardziej naturalnego poziomu niż w grze, film nie musi dopasować się do każdego szczegółu. Jednak tematy przewodnie oraz atmosfera muszą zostać."
I tu pojawia się pytanie jak film będzie wyglądał tzn. jak akcja będzie rozprowadzona, cała struktura filmu. Przecież ciężko jest ukazać na ekranie tylko to co się dzieje na Shadow Moses, to za mało a zarazem za dużo jeśli w filmie ma być tylko śnieg, jakiś las, baza z Rexem w środku, chłodne korytarze, jakieś laboratoria i pojedynki z bossami na tych terenach. Chodzi o to żeby w połowie filmu nie zemdliło widza. Tutaj trzeba urozmaicenia. Owszem możemy zakładać że akcja będzie skakać to z Discovery, to do Białego Domu ale wydaje Mi się że to i tak za mało. Wydaje się że ideałem jest tutaj Bond i jego przygody osadzone w różnych miejscach na świecie, choć tutaj też można przesadzić poprzez zbyt duży miszmasz lokacji i klimatów. A może by tak dać retrospekcje z poprzednich misji Snake'a? Można by było się dowiedzieć sporo o BB, Foxie czy też o OH ale z drugiej strony za bardzo by to rozmywało fabułę plus zrobiło by się niezłe zamieszanie. Zobaczymy, ja na razie nie mam żadnego pomysłu na ten film.
O Zanzibarze
No tak ja rozumiem że Hideo nic nie nie robi tj. nie wypuszcza żadnego info na temat MGS 4 (zbliża się GO 3, zobaczymy) ale żeby dawać takie newsy jak ten ostatnio o uranie? To by się nadawało na jakiś artykuł gdyby wyjaśnić wszystkie związki z MGS, ale Mi się to nie podoba. Serio kul nie licz że będę szukał newsów w tych klimatach:) Za bardzo to rozmywa klimat strony, chociaż gdyby to miało związek z MGS 4 ale jednak najlepiej to i tak tylko w formie artykułu. Nie rozumiem też osób którym się to podoba i mówią że to interesujące, dla Mnie to flaki z olejem. Takie jest zdanie newsmana.
O blogu Paytona
Kul! Co ty tam robiłeś!? Widziałem ten Twój avatar w jednym z tych okienek na górze jego blogu. Co wy razem kombinujecie, hę? A może kul planuje akcje partyzanckie na stronie Paytona, w końcu tyle się odgrażał pod jego adresem. I znowu będzie głośno o Polakach w telewizji;)
Do następnego spotkania, chyba bo podzielam zdanie Hideo że coraz ciężej utrzymuje się ten blog.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty