maciusman napisał(a):W takiej sytuacji gramy nawet na jednego
No jakzeby inaczej. Bo to przeciez wstyd i hanba przejsc 1-2 graczami do drugiej druzyny (chociazby do czasu, az ktos sie dolaczy). Tak jak pisalem wczesniej, typowy grom-style. W kupie sie trzymamy, bo jestesmy klanem, takie papuzki nierozlaczki. Fair play FTW
maciusman napisał(a):musiales dostac od nas kiedys tegie baty
Owszem, zdarzalo sie. Nie zaprzeczam. Ale juz nie dostaje, bo staram sie omijac szerokim lukiem takie piaskownice.
maciusman napisał(a):Widze, ze jestes jednym z tych co po przegranej rundzie umieja tylko wyzywac od " camping noobs , shotgun noobs " etc.
Akurat jestem bardzo mily on-line, tzn staram sie. Nie nazywam tez nikogo noobem, bo zanim na joypadzie wklepie 2 slowa, to sie nowa runda zaczyna :]
maciusman napisał(a):A gra sie tak jak pozwala przeciwnik
Brylant, nastepnym razem jak bedziesz znowu gral sam na czterech, to im nie pozwol!
maciusman napisał(a):Sami nie raz bylismy zepchnieci do defensywy w bazie , ale potrafilismy z tego wyjsc.
Ale 'quit game' sie nie liczy :/