




Tylko nie mówcie, że trv ending odblokowuje się tylko po przeoraniu tych misji na extreme?

. Ale najcięższym grzechem tej gry jest sypiąca się konstrukcja samej rozgrywki. I nawet nie chodzi o to że wątki przestają się kleić gdzieś koło 4-5 misji i kolejne zadania są słabo podparte jakimikolwiek sensownymi rozwiązaniami fabularnymi. Główny problem to II rozdział, który jest totalnym chaosem, niby gra sugeruje mi się posunąłem się z fabułą do przodu ale widzę te same misje co w rozdziale pierwszym, słyszę te same dialogi, to wszystko absolutnie nie trzyma się kupy. Dla mnie taka sytuacja jest niedopuszczalna i naprawdę nie rozumiem jak spokojnie nad tym przechodzą kolejni recenzenci. Sama rozgrywka jest spoko, czajenie się zarówno w dzień jak i nocą jest bardzo satysfakcjonujące i ta gra ma w sobie coś co powoduje, że chce się do niej wracać pomimo mocno powtarzalnej struktury rozgrywki.
) Quiet to kolejna postać płaska jak deska ale tutaj przez przynajmniej jakiekolwiek istniejące rozwiązanie fabularne próbuję sobie wmówić, że na szarym tle ona ma jakieś kolory. Miller prezentuje się chyba najlepiej ze wszystkich bo widać u niego przepełnienie nienawiścia i chęc zemsty za to co się stało. Huey też wypada nieco lepiej i podoba mi się, że zrobiono trochę z niego zdrajcę(choć dla mnie to było takie 50/50.) Skullface jest trochę za bardzo jednowymiarowy, trochę podobny do Volgina dlatego też trudno go polubić.
Zancudo napisał(a):Skończyłem główny wątek. To chyba najgorszy fabularnie MGS jaki do tej pory powstał. A zwiastuny dawały kompletnie odwrotne wrażenie...
Nic, przecież czekałem na tego "mesjasza" tylko kilka lat. Grunt, że gameplay jest bardzo dobry.
Osvelot napisał(a):Try not to panic.
Niektórzy twierdzą, że potrzeba też przesłuchać ważne (żółte) kasety, albo mieć rozbudowaną bazę, każdą platformę na 3/4 co najmniej. Ale to niepotwierdzone. Nie dementuję/potwierdzam, bo słuchałem na bieżąco i budowałem wszystko wcześniej.
SALADYN napisał(a):Weź to teraz rozwiń to trafi na stronę.

Curtis napisał(a):Zancudo napisał(a):Skończyłem główny wątek. To chyba najgorszy fabularnie MGS jaki do tej pory powstał. A zwiastuny dawały kompletnie odwrotne wrażenie...
Nic, przecież czekałem na tego "mesjasza" tylko kilka lat. Grunt, że gameplay jest bardzo dobry.
Do dziś jaram się trailerem Red Band z E3 2013
Trochę szkoda, wydawało się, że możemy mieć do czynienia z najlepszym MGSem ever. Jestem tak cholernie rozczarowany
abovePL napisał(a):Jakie 4?
1: po misji 32
2: po misji 45
3: po misji 46
a 4?
https://www.youtube.com/watch?v=-B4JIHh5Jqk


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość