Ukończyłem Crysisa i w sumie warto powiedzieć coś więcej, bo mimo mojego poprzedniego nastawienia uważam że gra jest jak najbardziej godna uwagi. Z tym nastawieniem na początku to chyba brało się stąd, że nie przepadam (chyba w ogóle) za grami toczącymi się w otwartym świecie. Podobnie jest z Crysisem. Wystrzeliwujemy kolejnych Koreańczyków i rzadko kiedy jesteśmy w budynku - a to w nich lubię się strzelać najbardziej. No i gra mi się strasznie dłużyła. Zdawała mi się jedynie technologicznym demem i jakaś taka bez pomysłu. Do tego chyba warto dodać że (jak na nuba przystało) na początku ciągle umierałem, bo nie wiedziałem jak działa mechanika tej gry - niby mam super pancerz, niby jakąś niewidzialność, ale na niewiele się to zdawało. No, ale później jakoś sobie to wszystko obczaiłem, zacząłem robić zadania poboczne, kosić przeciwników jak trawę i było coraz ciekawiej - do tego stopnia, że nie mogłem się przez dwa dni oderwać od tej gry. Dotarłem do kluczowej lokacji z głównymi przeciwnikami i oczarował mnie jej design - latałem sobie po tajemniczych pomieszczeniach i podziwiałem kunszt przedstawicieli obcego nam gatunku. Szło sobie tak dalej i przyszedł krytyczny moment w którym niemal nie wyrzuciłem tej cyfrowej gry przez okno - walka z ostatnim bossem i glitch który nie pozwalał mi na użycie specjalnej broni, która jako jedyna może tego przeciwnika zgładzić. I myslałem że mnie pierun strzeli jak kolejny raz próbowałem i dalej było to samo. uruchamiałem grę ponownie i nic. W końcu jednak, gdy już byłem gotów rzucać padem o ścianę jakoś się udało. Broń załapała, przeciwników już nie było i mogłem oddać się destrukcji. No i jak ogólne wrażenia? Oceniłem 7.5/10. Mimo iż jest niby biedniej niż na PC z którego gra została przeniesiona, design i ogólnie grafika cieszy oko. Największą wadą jest początkowa nijakość, która nię zachęca do dalszego obcowania z grą - po prostu nie chciało mi się iść dalej. Dopiero jakoś pod koniec załapało i było dobrze. Fajnie się strzela, ciekawe są te patenty z wysokim skakaniem, pancerzem, niewidzialnością ale pod warunkiem że jakoś umie się z tego korzystać - co nie zawsze mi wychodziło. Co ciekawe i raczej mało przyjemne kamuflaż zostaje zdezaktywowany gdy wystrzelimy z broni, nawet jeśli ma zainstalowany tłumik. Dlatego do tej pory nie wiem jak zabijać po cichu. No i kolejny problem to przeciwnicy widzący nieraz przez ściany, nie mówiąc już o absurdalnie dalekich odległościach. Fabuły komentować nie będe bo uważam że nie ma czego. Podsumowując okazuje się że gra nie jest jedynie pokazówką możliwości silnika, ale przede wszystkim przyjemnym FPSem, o ile nie przeszkadzają komuś otwarte światy. Ja za nimi nie przepadam, ale przemogłem się i warto było
