przez kALWa888 » Pn mar 14, 11 21:11
Rzecz w tym że cały motyw nanomaszyn i patriotów jest naiwny. Może dopiero w czwartej części to uderza bo tam jest to wszystko wyjaśnione. I nie, nie inaczej niż w poprzednich częściach. Wystarczy przyjrzeć się począwszy od pierwszego MGSa co czyniły i jakie dawały możliwości te nanomaszyny. I jaką władzę mieli patrioci. Przykład. W MGS2: Emma opowiadająca o Patriotach, mói że mają tak wielką władzę i tak kontrolują przepływ informacji że decydują się na naginanie faktów takich jak to ile cząsteczek DNA znajduje się w ludzkim ciele. Wszystko zależy od Patriotów, polityczne skandale itp zresztą tu masz fragment tej rozmowy z tłumaczeniem Zanzibaru
Emma: W chwili obecnej informacje pojawiają się z różnych stron i przebiegają swobodnie…Różne informacje, gromadzone przez serwery podłączone do najszybszych sieci komunikacyjnych i P2P przedostają się bardzo szybko do odbiorców indywidualnych. Właściwie, szybkość przekazu informacji wzrasta z każdym dniem. Patrioci obawiają się tego postępu. Co więcej, uważają, że ich rola z dominującej zmieni się w dominowaną.
Raiden: ?
Emma: Podam ci przykład. Byłeś świadomy działań anty Metal Gearowych Solid Snake’a, prawda?
Raiden: Tak…trochę o tym wiedziałem.
Emma: To tylko mały przykład niekontrolowanej informacji. Gwarantuję ci, że Patrioci nie chcieli ujawnienia imienia Solid Snake’a. Teraz spójrz na to tak…polityczne skandale, korupcja władzy…aż do tej pory Patrioci kontrolowali takie wiadomości. Jednakże teraz, ze swoim nowym system przetwarzania danych, nie są już w stanie kontrolować przepływu informacji, który zaczynają jednostki. Dzięki nowemu systemowi, mogą spokojnie manipulować informacjami na poziomie cyfrowym. Ważne informacje mogą przechodzić przez różne etapy, można ustawiać ich dostępność, a nawet usuwać w razie potrzeby, tak by ludzie nigdy się o nich nie dowiedzieli. Usuwając takie informacje Patrioci mogą tworzyć historię, według swoich zachcianek.
Raiden: Ktoś musi to zauważyć…
Emma: Nie. Pojemność pamięci…nie wspominając już o długości życia…jest bardzo ograniczona. Z drugiej strony, informacja cyfrowa może istnieć na zawsze…Nie znika.
Raiden: Więc…?
Emma: Alfabet…ma dwadzieścia sześć liter, prawda? Mógłby mieć trzydzieści. A gdyby te cztery usunięte kontrolował program?
Raiden: Niemożliwe.
Emma: A jednak. Coś podobnego już się dzieje. Wiesz ile genów znajduje się w tobie?
Raiden: Około 30 do 40 tysięcy?
Emma: Dobrze. Tak podano na przełomie wieków. Tylko, że według teorii środowiska naukowego, jest ich naprawdę 100 tysięcy. Informacja o pozostałych 60 tysiącach, została ukryta przez Patriotów.
Raiden: Nie…
Emma: Dlaczego? Skąd możesz wiedzieć? Wiesz jak wygląda gen? Sam je policzyłeś?
Raiden: Są organizacje badawcze…
Emma: Oczywiście…I wyniki ich badań zostały delikatnie zmodyfikowane. Powoli zaczynają już wierzyć w te zmodyfikowane informacje. GW to system pozwalający decydować Patriotom o tym co jutro zostanie zapisane w książkach do historii.
itp, itd
Też naiwne prawda? I to cholernie. Jak dla mnie gadanina o Patriotach i nanomaszynach stoi na takim samym poziomie jak w dwójce, ale jest... bardziej epickie? Pojebane (w pozytywnym znaczeniu)
MGS od zawsze był cholernie naiwny, niemal pod każdym względem. Samotny żołnierz (one man army) wysyłany na misję ratowania świata (MGS1) naszpikowany nanomaszynami pozwalającymi nie zamarznąć mu w hardkorowo niskich temperaturach Alaski. Jeden człowiek który rozpierdala wszystkich w bazie łącznie z Hind D, czolgiem M-1 i Metal Gear REX, który swoją drogą potrafi napieprzać pociskami nuklarnymi gdzie zechce z każdego miejsca na ziemi. Dodajmy jeszcze że tak ogólnie jest sobie klonem. Bajaka za bajką, absurd za absurdem. Nie wiem jak Ty ale ja za to kocham tę serię (oczywiście nie tylko za to). No i podałem przykłady jedynie z pierwszej części pomijając rozmowę z Emmą. I już tu widać tą naiwność. A Kojima dopiero co zaczynał pewnie nie będąc pewnym tego czy to się spodoba. W wielu miejscach musiał się powstrzymywać żeby zbytnio nie wleźć w kicz, który wtedy leżał wszędzie. I oczywiście że czwórka jest dosadniejsza w tym co Koji zawsze tworzył. Dlatego że w założeniu była to część ostateczna mająca wyjaśnić czym i kim są Patrioci, to czym są nanomaszyny o których w poprzednich częściach wiemy stosunkowo niewiele. Więc jak dla mnie twój zarzut o naiwności tylko czwórki jest... no cóż niesprawiedliwy.